Cel Wyprawy

Celem wyprawy jest przepłynięcie jachtem żaglowym, pod polską banderą wokół Bieguna Północnego w ciągu jednego sezonu,  po wolnych od zalodzenia wodach Morza Arktycznego, najpierw wzdłuż północnych brzegów Eurazji do Cieśniny Beringa,  i dalej na wschód, wzdłuż północnych brzegów Ameryki Północnej, by zakończyć krąg atlantyckim rejsem.

Do tej pory kilka polskich jachtów dokonało Przejścia Północno-Zachodniego, natomiast nie było żadnych prób przepłynięcia  Przejścia Północno-Wschodniego, ani też opłynięcia Bieguna Północnego.

Aby zrealizować to zamierzenie, trzeba będzie pokonać poważne trudności, ale też mieć dużo żeglarskiego nosa, by chociażby poradzić sobie z barierą lodową, czyli przepłynąć przez kluczowy punkt – Cieśninę Wilkickiego zaraz po  ustąpieniu paku lodowego w rejonach Mórz Karskiego i Łaptiewów. Pola lodowe bowiem  ustępują tam nie każdego roku i to tylko na krótki okres.

Nie trzeba dodawać, że wyzwanie to jest również dużym przedsięwzięciem organizacyjno technicznym. Na taki rejs może wyruszyć tylko typ jachtu sprawdzony w arktycznych warunkach, o kształcie kadłuba redukującym ryzyko uszkodzeń od dryfującego lodu, jacht odpowiednio wyposażony, przystosowany do pływania w niskich temperaturach, posiadający środki łączności i bezpieczeństwa, cechujący się dużą autonomią pływania.

Ważne będzie prawidłowe przygotowanie logistyki rejsu i uzgodnienie wszelkich szczegółów.  W tak ekstremalnie trudnych warunkach nie będzie można sobie pozwolić na jakiekolwiek niedopatrzenie.

Niezależnie do od najlepiej przygotowanych spraw technicznych, powodzenie wyprawy zależy jednak od ludzi. Największa rola w sprawnym przeprowadzeniu rejsu przypada załodze i to nie tylko podczas lawirowania jachtem pomiędzy polami lodowymi. Załoga musi tworzyć mocny zespół, który się musi sprawdzić podczas ponad czteromiesięcznego arktycznego rejsu.

Warunki bowiem podczas rejsu będą naprawdę bardzo ciężkie. Dokuczliwe będzie ustawiczne zimno, przez cały rejsu  temperatura oscylowała będzie w granicach kilku stopni Celsjusza powyżej zera. Napięta będzie uwaga wypatrywaniem, w nie zawsze dobrej widoczności, nawet małych gór lodowych. Wskazana będzie szczególna uwaga spowodowana obecnością niebezpiecznych białych niedźwiedzi, szczególnie podczas prób wychodzenia w odludnym  terenie na brzeg. Nie bez znaczenia na trudy żeglowania będą liczne sztormowe dni, jak też kilkumiesięczny polarny dzień, który zmienia zegar biologiczny człowieka.

Tak długa trasa w trudnych warunkach będzie zmuszała załogę do dużej wytrzymałości psychofizycznej. Bardzo ważna będzie, niezależnie od dyscypliny żeglarskiej, przyjazna atmosfera panująca na jachcie i dobra komunikacja między członkami załogi. W takim rejsie mogą brać udział osoby bezkonfliktowe, o walorach życiach towarzyskiego, na których można polegać. Taki rejs jest tylko dla żeglarzy, o dużej odporności psychicznej, gotowych do zmierzenia się z niebezpieczeństwem, odpornych na przenikliwe zimno, wykazujących się dużą tolerancją, cierpliwością i ciągłą gotowością na wypadek niebezpiecznych sytuacji, szczególnie wobec agresywnie nacierających lodów.

Żeby wyobrazić sobie, z jakimi trudnościami może zmierzyć się załoga, należy  przypomnieć historię pierwszego udanego przejścia Północno-Wschodniego, dokonanego przez  rosyjski jacht ”Apostol Andrey”. Załoga jachtu usiłowała dokonać przejścia płynąc na zachód od  Cieśniny Beringa. W październiku 1998 roku jacht, usiłując przepłynąć Cieśninę Wilkickiego, tuż koło Przylądka Czeluskin, został otoczony przez zamarzające krupy lodowe, w dodatku stare pola lodowe przesuwały się z północy, co w dramatycznych warunkach zmusiło załogę jachtu do powrotu do portu w Tiksi. Po przezimowaniu, w następnym roku podróż była szczęśliwe kontynuowana. Jak do tej pory, tylko kilku jachtom z Niemiec, Francji, Rosji i Szwecji udało się dokonać Przejścia Północno-Wschodniego, a w 2010 roku rosyjski jacht „Pyotr I ” (kapitan Daniel Gawriłow) oraz norweski trimaran  Northern Passage ( kpt. Thorleif Thorleifssen) dokonały niezwykłego czynu i w sprzyjających warunkach lodowych opłynęły, jak do tej pory jako jedyne, Biegun Północny  w ciągu jednego sezonu.

Doprowadzenie do organizacji takiego rejsu było możliwe tylko dzięki wieloletnim przygotowaniom, rozeznaniu warunków formalnych i przepisów granicznych, a szczególnie dzięki kontaktom z żeglarzami rosyjskimi, którzy służyli i służą pomocną dłonią w rozwiązywaniu spraw formalnych w pozwoleniach na przejście przez arktyczne rosyjskie wody terytorialne. Rejs jest też okazją do poznania portów, do których jeszcze nigdy nie przybyli polscy żeglarze, wymagać też będzie od załogi poszanowania miejscowych przepisów i zwyczajów.

Niewątpliwie medialna promocja tego  trudnego, długiego  arktycznego wyzwania, będzie doskonałą promocją polskiego żeglarstwa i przybliży polskiemu społeczeństwu zagadnienia związane z rejonami polarnymi. Uczestnicy rejsu, na lądzie, spotkają się nie tylko z napływową ludnością, ale też z rdzennymi mieszkańcami tych terenów: Nieńcami,. Jakutami, Czukczami, Eskimosami. Zrealizowane filmy i prezentacje multimedialne pozwolą przybliżyć piękną i nieznaną Arktykę.
Długotrwałe przemierzenie arktycznych wód będzie też przyczynkiem do wywołania dyskusji o frapującym ludzi zagadnieniu tzw. „globalnego ocieplenia”, które szczególnie jest zauważalne w arktycznych akwenach.

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: